
Cześć, tu Klaudia i Wiktor. Pamiętamy ten moment, kiedy po raz pierwszy posadziliśmy tulipany ‘Queen of Night’ (tak, słynna queen of night). Na tle porannej zieleni wyglądały jak krople atramentu. Było w tym coś spokojnego, wręcz medytacyjnego – czarne kwiaty koją, osadzają, dodają ogrodowi oddechu. Dzisiaj dzielimy się tym, jak wybieramy najlepsze rośliny z czarnymi kwiatami, jak je łączymy z innymi roślinami i dlaczego ta czerń buduje szczególną harmonię w ogrodzie i na balkon.
W naturze „czarne” to zwykle niemal czarne odcienie bardzo głębokiego fioletu, purpury i bordo. Za ich barwę odpowiadają barwnika (najczęściej antocyjany), które w zależności od pH i ilości promieni słonecznych dają różny efekt – od ciepłej purpury po czarne tony. Dlatego mówimy o roślinach w czarnej barwie, ale też o roślinach w niemal czarnych liściach czy ciemnych liściach. To od nas zależy, czy zagrają jako pojedyncze akcenty, czy stworzą głębokie plamy koloru na rabacie.
Gdy ktoś pyta o czarne kwiaty ogrodowe, mamy kilka pewniaków, które „robią” ogrodowi klimat przez cały sezon wegetacyjny.
Tulipany ‘Queen of Night’ – klasyk. Te kwiaty mają czarną barwę z połyskiem błyszczących płatków. Warto powtórzyć nasadzenia rytmem, bo jej kwiaty najlepiej grają w grupie. ‘Paul Scherer’ i ‘Black Hero’ (kolejny black) to odmiany, które też kochamy. ‘Queen of Night’ (czyli queen of night) w pełnym słońcu wygląda najgłębiej, ale w lekkim cieniu pokazuje pluszową barwę. Te rośliny kwitną wiosną.
Szachownica perska (Fritillaria persica) – szachownica perska tworzy wysokie kwiatostany w tonach niemal czarne. To roślina na reprezentacyjne miejsca; kwitnie wcześnie i najlepiej w pełnym słońcu na przepuszczalnym podłożu. Szachownica perska to też doskonałym przykładem, jak ciemne rośliny podbijają sąsiedztwo białymi tulipanami.
Czarna malwa (Alcea rosea ‘Nigra’) – malwa czarna ma wysokie, teatralne kwiatostany; to wspomnienie wiejskich ogrodów. U nas kwitnie latem, a jej liście są duże, świetne tło dla kolorowych kwiatów. Czarna malwa kocha słońce i żyzne podłoże, a kwitnienie wydłużycie, regularnie usuwając przekwitłe kwiaty. Malwa czarna to ta sama bohaterka, tylko w innej nazwie – my sadzimy obie „nazwy” obok siebie, żeby niczego nie pomylić 😉.
Kosmos czekoladowy (Cosmos atrosanguineus) – pachnie czekoladą (!). Jej kwiaty są ciemne, prawie czarne, i kwitną długo w cieplejszych miejscach. W donicach na balkon też daje radę.
Irys bródkowy ‘Before the Storm’ – kwiaty w tonie niemal czarne, z jedwabistym połyskiem. W pełnym słońcu pokaże maksymalną barwę; pamiętajcie o przewiewnym podłożu. W ogrodzie jest „rzeźbą” już samymi liśćmi.
Orlik ‘Black Barlow’ – puchate, pełne kwiaty, ciemne jak atrament. Kochają półcień – to fantastyczne rośliny cieniolubne do łączenia z paproć i tłem o ciemnozielone liście.
Helleborus ‘Black Beauty’ – ciemne ciemności w bardzo wczesnym czasie sezon wegetacyjny. Kwitnie wtedy, gdy mało co inne kwiaty śmiało wychodzi na chłód. W zależności od stanowiska ściąga wzrok od razu po zimie.
Dalia ‘Black Jack’ – późne lato to jej scena. Kwiaty są głębokie, ciemne, świetne do wazonu. Sadźcie w słońcu, dokarmiajcie w trakcie kwitnienia.
Petunia ‘Black Velvet’ – balkonowa gwiazda. Te kwiaty są jak aksamitny filtr; ‘Black Mamba’ i ‘Black Cat’ (jeszcze więcej black) też mamy co roku. Petunia ‘Black Velvet’ najlepiej wygląda w zestawieniach z cytrynowo-żółtym.

Choć dziś o czarnych kwiatach, to kilka roślin o czarnych liściach i ciemnych liściach tworzy scenę, bez której czarne kwiaty nie zagrają tak mocno. Rośliny o czarnych tonach liści świetnie podciągają kontrast.
Ophiopogon ‘Nigrescens’ – czarne liście, niskie kępy; w słońcu niemal grafit. W towarzystwie białymi stokrotkami wygląda obłędnie. Z czasem ładnie się rozrasta. To łatwa w uprawie odmiana.
Dąbrówka rozłogowa ‘Black Scallop’ – błyszczące, faliste, ciemne liście; niska okrywa, którę można sadzić w cieniu i półcieniu. Dąbrówka rozłogowa jest łatwa w uprawie, a jej niebieskie kwiaty są jak biżuteria.
Zamioculcas ‘Raven’ – do wnętrzu. Prawie czarne liście, roślina „nie do zdarcia”. W domowej dżungli daje mocny, graficzny akcent.
Alocasia ‘Black Velvet’ – serce domu; grube, sercowate, aksamitne liście. ‘Black Velvet’ w wnętrzu wygląda jak miniatura tropiku. Lubi stabilną wody w podłożu (ale nie za dużo) i przewiewne podłoże.
Aeonium ‘Black Rose’ – sukulenty też mogą być ciemne. Ta rozetowa piękność we wnętrzach i na tarasach (latem) daje wyjątkowe wrażenie – kolejny black do kolekcji.
Ipomoea batatas ‘Blackie’ – szybkie pnącze z czarnymi liśćmi; w skrzynkach i donicach robi plamy koloru. To pnącze jest też świetne jako przewieszająca roślina w aranżacjach.
Kiedy budujemy kompozycję, myślimy o fakturach i świetle. Ciemnymi płaszczyznami „spowalniamy” wzrok, a jasnymi rozświetlamy.
Krótkie zasady, które wciąż się u nas sprawdzają w uprawie ciemnych odmian:
A jeśli pytacie, jak wypada w uprawie czarna roślina (wiemy, dziwnie to brzmi 😉): najczęściej dobrze! Te odmiany nie są trudniejsze niż inne – po prostu inaczej je eksponujemy.

Te odmiany to „słownik” czerni w ogrodzie – z nich złożycie aranżacje na cały sezon wegetacyjny.
Mamy takie zdjęcie: Klaudia podlewa malwy, słońce dopiero wychyla się zza domu. Szereg czarne liście ophiopogona wzdłuż ścieżki, a w środku czarne kwiaty malw – jak nuty na pięciolinii. Jej kwiaty otwierają się powoli, a my czujemy, że to będzie dobry dzień. Te ciemne rośliny pozwalają nam zwolnić – popatrzeć. Wiktor mówi, że „czarny to cisza”, a ja dodaję, że czarny to ramka dla reszty roślinami i kwiaty.
Najmocniej, gdy zestawimy czarnych kwiatach z czymś jasnym i żywym. Zobaczcie, jak ciemnymi tulipanami „otwierają się” jasne rabaty: białymi narcyzami, żółtym szafranem, srebrzystą bylicą. W półcieniu ciemnych zakątków paproć i ciemnozielone hosty wyciągają na wierzch czarne odcienie irysów i orlików. Czerń potrzebuje sąsiadów – wtedy jest najbardziej wyjątkowe.
Jeśli macie ochotę na jeszcze więcej czerni, poszukajcie też ‘Black Prince’, ‘Black Pearl’, ‘Black Knight’, ‘Black Magic’ – kolejne piękne (black) nazwy, które same się proszą o testy w ogrodzie. A my? My wciąż eksperymentujemy: raz stawiamy na ciemnych irysach, raz na czarnych kwiatach petunii. I za każdym razem czujemy, że ogrodowi to służy – robi się spokojniej, cieplej, bardziej piękna rama dla reszty roślin.
Dajcie znać, które czarne rośliny już rosną u Was i które odmianach chcecie przetestować w tym roku. Może szachownica perska, może malwa czarna, a może jednak ‘Queen of Night’? W zależności od miejsca – słońce, półcień czy cieniu – dobierzemy coś wspólnie. Bo rośliny o czarnych liściach i czarnych kwiatach potrafią zmienić charakter ogrodu jak nic innego.